Portugalia

5 kroków, by zakochać się w Porto

23 maja 2018

Wiedziałam, że Porto przypadnie mi do gustu. Nie wiedziałam jednak, że zakocham się w tym mieście od pierwszego wejrzenia. Klimat miasta to coś, czego nie da się podrobić. Jest autentyczny lub nie. W Porto zdecydowanie tę specyficzną atmosferę miejsca da się wyczuć, by momentalnie ją polubić i wciąż chcieć tu wracać. Ja chcę. I wrócę na pewno, a świetnie się składa, bo w Porto jest lotnisko, na które latają także tanie linie lotnicze z Polski. Jeżeli jeszcze nie byliście, myślę, że nie ma na co czekać! A jeżeli jeszcze się wahacie, mam nadzieję, że te 5 krótkich argumentów sprawi, że zdecydujecie się kupić bilety ; )

  1. Widok z mostu

Porto wznosi się na stromych zboczach, wewnątrz których wije się Duero. Te stroma zbocza łączy parę mostów, jednak absolutnie bezkonkurencyjny jest Ponte Luis I – dwukondygnacyjny stalowy most, który robi niesamowite wrażenie. Sam most w sobie jest zjawiskowy, natomiast widok, który się z niego roztacza jest naprawdę najlepszy. Chociaż nie… najlepszy jest widok z klasztoru Franciszkanów, który wznosi się po drugiej stronie Duero, skąd roztacza się widok nie tylko na całe miasto, ale także na wspomniany most. A słońce zachodzące w punkcie, gdzie Duero styka się z horyzontem dodaje temu wszystkiemu jeszcze dodatkowego uroku.

2. Spacer po uliczkach

Powiem wprost. Porto urzekło mnie bardziej niż Lizbona. Być może jest to zasługa tego, że miasto nie jest tak turystyczne. W przeciwieństwie do Lizbony nie natknęłam się tu na autokary z turystami, a językiem, który przeważał był wciąż portugalski. Po wąskich uliczkach i licznych placach kręci się mnóstwo młodych ludzi, dzięki czemu miasto tętni życiem o każdej porze dnia.

Gdy wdrapiecie się na któryś z punktów widokowych, jak na przykład na wieżę Torre dos Clerigos, zobaczycie, że miasto składa się z miliona budynków i kamieniczek pokrytych rdzawą dachówką. Urok to pewnie jedno z pierwszych słów, które przyjdzie Wam na myśl. Spójność będzie kryło się gdzieś tuż za nim. Zabłądzenie pośród tych licznych wąskich i nieraz bardzo stromych uliczek, to prawdopodobnie najlepsze, co może się Wam przytrafić. Na każdym kroku można natknąć się na kamieniczki zdobione słynnym azulejos, czyli ceramicznymi płytkami we wszelakich kolorach.

 

3. Chill w parku

W tym miasteczku nigdzie nie warto się spieszyć. Jego prawdziwy klimat poczujecie dopiero wtedy, gdy będziecie gotowi, by przystawać za każdym razem, gdy zobaczycie ładny widok, usłyszycie miłą dla ucha melodię, poczujecie kuszący zapach kawy.

Jednym z najlepszych miejsc, by zaznać odpoczynku jest park Jardim Municipal do Horto das Virtudes, w którym poczujecie się jak w zaczarowanym ogrodzie. Z zewnątrz, zwłaszcza wchodząc od góry, wygląda bardzo niepozornie. Wystarczy jednak przekroczyć bramę, by nie chcieć już wyjść przez co najmniej najbliższą godzinę. Park wznosi się ku górze po licznych tarasach, na które wiodą schody i mniej lub bardziej strome zielone podejścia. Wszędzie kryją się różne zaułki idealne do zaszycia się chociaż na chwilę. Kiedy wejdzie się trochę wyżej, oczom ukazuje się świetny widok na rzekę i miasto znajdujące się po jej drugiej stronie. Pójdźcie za moją radą: weźcie na wynos kawę lub jeszcze lepiej butelkę porto i wybierzcie się właśnie do tego parku.

4. Smak wina i innych portugalskich specjałów

A skoro już o winie mowa… Porto jest prawdopodobnie jednym z najlepszych miejsc dla miłośników wina. W Vila Nova de Gaia, czyli części miasta po drugiej stronie rzeki, aż roi się od winnic, w których przechowuje się beczki słynnego porto. Patrząc na drugi brzeg Duero zobaczycie mnóstwo winnic. Zdradzą je wielkie napisy z nazwami widniejące gdzieś na nich. Wiele winnic oferuje oprowadzanie z przewodnikiem, podczas którego można poznać cały proces powstawania tego charakterystycznego w smaku wina, a na koniec przejść do degustacji. Nie trzeba jednak korzystać z oprowadzania, jeżeli tylko chce się czegoś spróbować. Wielu producentów ma w swoich winnicach lokale, gdzie można zamówić wino na kieliszki.

Jednak nie tylko w winnicach można spotkać porto. Jak się pewnie domyślacie można je kupić w wielu sklepach, w tym nawet w dyskontach. 5 euro za porto lokalnego producenta w Lidlu to jest coś, dla czego warto pojechać do Portugalii, a może nawet wziąć rejestrowany bagaż ; )

Z innych specjałów prosto z Porto na pewno warto spróbować francesinhę, czyli najsłynniejszą w Porto kanapkę. Chociaż jest to kanapka, zdecydowanie nadaje się jako danie obiadowe. Nie jest to zwykła kanapka, tylko kanapka z czterema rodzajami mięsa w środku, zapieczona z serem i w sosie pomidorowo-piwnym. Jakby tego było mało podaje się ją zazwyczaj z frytkami. To zdecydowanie świetnie smakujące, ale jednocześnie chyba najgorzej wyglądające z regionalnych dań : ) Warto spróbować!

Tym, czego koniecznie musicie spróbować będąc w Portugalii są pasteis de nata, czyli słodkie babeczki z ciasta francuskiego zapieczone z budyniem zmiksowanym z żółtkami i posypane cynamonem. Uważajcie tylko, bo są tak dobre, że ciężko przestać je jeść, serio! To idealna słodycz do filiżanki espresso, czyli jedynej słusznej w Portugalii kawy, która swoją drogą jest tam obłędna ; )  Oryginalne babeczki pochodzą z Lizbony, o czym jeszcze napiszę w osobnym wpisie. Ale nie ma co czekać na pobyt w Lizbonie, żeby ich spróbować! Zwłaszcza, że jedna z filii najlepszych według tubylców miejsc oferujących pasteis de nata znajduje się też w Porto (szukajcie lokalu Manteigaria – tam też możecie na własne oczy zobaczyć proces produkcji tych małych cudeniek). W innym miejscu próbowaliśmy za to babeczek w różnych smakach (np. o smaku porto). Były dobre, ale jednak klasyczna wersja wygrywa!

 

5. Szukanie inspiracji z Harry’ego Potter’a

Wiecie, że ponoć J.K. Rowling zaczynając pisać Harry’ego Potter’a mieszkała w Porto? Po paru dniach w Porto nie dziwię się już niektórym jej pomysłom. Co mam na myśli?

Peleryny. W Porto studenta rozpoznasz z daleka. Będzie mieć na sobie czarny garnitur lub czarną garsonkę, a na to długą do ziemi czarną pelerynę. Wygląda to świetnie. W ogóle będąc w Porto ma się wrażenie, że bycie studentem to naprawdę coś. Cała brać studencka wydaje się być bardzo zżyta, a okres studiów, to chyba wielkie wydarzenie w życiu tych młodych ludzi. Kojarzycie na pewno nasze otrzęsiny. Jedna impreza, jakieś zadania jako chrzest bojowy i do domu. W Porto trwa to cyklicznie przez cały rok. Różne imprezy, różne tradycje. A rozpoczęcie ich odpowiednika juwenaliów, to jeszcze większa feta niż u nas. Miałam to okazję obserwować w pierwszy weekend maja.

Mówiąc o inspiracjach, które znajduje się w Harrym Potterze mam też na myśli schody i całą księgarnię Lello. Ponoć to miejsce właśnie najbardziej wpłynęło na ostateczny kształt szkoły czarodziejów, którą w swoich opowiadaniach i w końcu powieściach stworzyła Rowling, która przez 10 lat mieszkała w Porto i uczyła angielskiego. Być może jeżeli jesteście fanami twórczości J.K. Rowling doszukacie się jeszcze więcej takich powiązań niż ja.

 

Jeżeli już o schodach mowa muszę Wam na koniec pokazać te, które były w wynajmowanym przez nas Airbnb. Ja w nich totalnie przepadłam jak zresztą w całej reszcie apartamentu. Podobnych miejsc do wynajęcia na pobyt w Porto jest naprawdę dużo. Szukanie noclegu w tym mieście to prawdziwa przyjemność.

 

Klikajcie w ten link, by dostać 110 złotych zniżki na rezerwację noclegu na airbnb.

Porto jest świetnym miejsce na weekendowy wypad. Chociaż jeszcze bardziej polecam Wam rozbudowaną opcję z poznawaniem całej Portugalii. My tak zrobiliśmy i jesteśmy niesamowicie zadowoleni. Portugalia znalazła swoje miejsce gdzieś w moim sercu, dlatego tym chętniej opiszę dla Was też pozostałe części naszego tripa. Stay tuned!

I co? Przekonałam Was do wypadu do Porto? : )

 

Praktyczne wskazówki:

  1. W metrze jedna karta na jedną osobę. Kupienie jednej karty z dwoma przejazdami dla dwóch osób jest powodem do wystawienia mandatu.
  2. Na lotnisko dojeżdża metro i z niego jest najwygodniej skorzystać. W bardzo późnych godzinach, gdy metro już nie jeździ można skorzystać z Ubera.
  3. Najlepsze pasteis de nata znajdziecie w lokalu Manteigaria.
  4. W poszukiwaniu pięknego azulejos wybierzcie się na dworzec św. Benedykta i do kościoła Karmelitów.
  5. Najciekawszy park w mieście to Jardim Municipal do Horto das Virtudes.
  6. Wybierzcie się spróować porto do jednej z winnic w Vila Nova de Gaia, czyli części miasta po drugiej stronie rzeki.
  7. Najlepszy widok w mieście znajdziecie po wejściu pod Klasztor Franciszkanów.

 

You Might Also Like