lifestyle

Czym jest dla mnie Warszawa wiosną?

2 kwietnia 2018
Warszawa wiosną

Na ciepłą i słoneczną wiosnę czekam w tym roku z wyjątkową niecierpliwością. Nie mogę się doczekać długich spacerów i godzin spędzonych na powietrzu. Warszawa jest piękna wiosną, a do tego ma tyle do zaoferowania. Podejrzewam, że myślicie tak samo, bo inaczej pewnie by Was tutaj nie było. Podobnie jak przyroda, po zimie miasto budzi się do życia i staje się wszystkim tym, od czego odpoczywało uśpione przez zimowe miesiące. Snując plany na te ciepłe miesiące myślałam o tym, co wiosną w Warszawie najbardziej lubię. I jest tego trochę.

 

Wiosną Warszawa jest koszem świeżych owoców i warzyw kupionych na pobliskim targowisku. Wybierane w skupieniu te najlepsze okazy z gatunku. Pachnące, z błyszczącą skórką, które zaraz zachwycą na talerzu głębią smaku i soczystością. Zielenią szparagów i czerwienią pierwszych truskawek.

 

Wiosną Warszawa jest wiatrem we włosach, gdy na jednej ze ścieżek pokonuję rowerem codzienną drogę do pracy lub relaksuję się podczas przejażdżki po ciężkim dniu. Parkiem pełnym ludzi i szczekaniem psów.

 

Wiosną Warszawa jest krzykami bawiących się dzieci na osiedlowym podwórku. Wywoływaniem kolegi, który jeszcze nie wyszedł z domu, kto komu co zabrał i czego nie chce oddać, a kto oszukiwał podczas gry. Kredą na chodniku, którą zmyje dopiero deszcz.

 

Wiosną Warszawa jest światłem ogródków restauracyjnych i kawiarnianych, które zapraszają do zatrzymania się na chwilę i spróbowania czegoś pysznego w gronie innych. Nową kartą menu i dłuższymi godzinami otwarcia.

 

Wiosną Warszawa jest straganami pełnymi kolorowych kwiatów. Wielkim bukietem tulipanów, które rozwiną się dopiero w wazonie.

 

Wiosną Warszawa jest pierwszymi ciepłymi wieczorami spędzanymi nad Wisłą w gronie przyjaciół, z którymi zapomina się o problemach dnia codziennego. Pierwszym zimnym piwem wypitym na betonowych schodkach i pierwszym ogniskiem zapalonym na plaży po praskiej stronie.

 

Wiosną Warszawa jest starszą panią sprzedającą małe bukieciki białych konwalii, które kwitną tylko w maju i to tak krótko. Stojąc w wazonie rozpieszczają zapachem dzień po dniu.

 

Wiosną Warszawa jest lekkimi butami, które niosą kilometrami po mieście pozwalając odkrywać te nieznane lub ciągle wracać do tych ulubionych miejsc. Butami, w których łatwiej podbiega się do uciekającego autobusu lub wskakuje na rower.

 

Wiosną Warszawa jest zerwanym pod osłoną nocy bzem, który pozwala przenieść choć odrobinę wiosny do wnętrza mieszkania.

 

I w końcu, wiosną Warszawa jest pierwszym zapachem grilla podczas przechadzki wzdłuż ogródków działkowych i przywołaniem ciepłego lata.

 

A czym dla Was jest Warszawa wiosną? Za czym najbardziej tęsknicie? : )

You Might Also Like