lifestyle

10 faktów o mnie, czyli Liebster Award 2016

5 listopada 2016

Blogi czytam od wielu lat i wpisy będące wynikiem nominacji do Liebster Award jeszcze jako czytelnik sprawiły mi dużo frajdy. Tak już mam, że lubię wiedzieć, kto tam po drugiej stronie jest i klepie w klawiaturę, a nie zawsze da się to wywnioskować z treści kolejnych publikowanych postów. Liebster Award daje możliwość na to, żebyśmy lepiej się poznali. Zarówno na linii bloger-czytelnik, czytelnik-inne nominowane blogi, jak i bloger-inni blogerzy. Ja odkryłam w ten sposób co najmniej parę ciekawych blogów, które czytam do dziś.

Liebster Award 2016 – czym to się je?

Zasady wyglądają następująco:

  1. Po otrzymaniu nominacji możesz ją przyjąć, lub odrzucić. Podziękuj osobie, która Cię nominowała.
  2.  Poinformuj czytelników bloga o Liebster Award 2016.
  3.  Napisz coś o Twoim ulubionym blogu.
  4.  Napisz 10 ciekawostek na swój temat.
  5.  Nominuj od pięciu do jedenastu blogów poniżej 200 obserwatorów, które twoim zdaniem na to zasługują.
  6.  Poinformuj czytelników o zasadach.
  7.  Poinformuj osoby, które nominowałeś do Liebster Award 2016 o tym fakcie.

Swoją nominację zawdzięczam Markowi (siemanozrana.pl), który już niejednokrotnie poprawił mi swoimi wpisami nastrój. Taki humor, to ja lubię! Dzięki Ci jeszcze raz : )

Ulubiony blog

Nie mam jednego ulubionego bloga. Przechodziłam już przez różne fazy fascynacji poszczególnymi częściami blogosfery. Są blogi, które bardziej cenię za profesjonalizm, za konkretną wiedzę, którą dzięki nim zdobywam. Gdybym jednak miała wybrać te, które czyta mi się najlepiej, klikam w niemalże każdy udostępniany wpis i polecam też innym, to z łatwością mogę ograniczyć się do dwóch.

Riennahera – najciekawsze przemyślenia polskiej blogosfery. Jej bloga zaczęłam czytać chyba jeszcze w liceum, bo spodobało mi się logo z porożem (serio) i tak zostałam do dziś. To blog unikatowy jak jednorożec. Próżno szukać drugiego takiego, Marta fantastycznie opowiada swój świat i w uzależniający sposób wciąga w niego czytelnika.

Stay Fly – człowiek-obserwator, Jan Favre, którego bystremu oku nie umknie żaden szczegół. Król lifestylu. Jestem wielką fanką jego porównań. Zawsze z lekkim zniecierpliwieniem czekam na zdania z „jak” w środku i to, co znajdę zaraz za nim. Nigdy się nie zawodzę.

10 faktów o mnie

1.To nie jest pierwszy blog, jaki założyłam

Próbowałam już z blogiem kulinarnym, ale tematyka była zbyt wąska i szybko się nim zmęczyłam. Wcześniej, jak wiele nastolatek, prowadziłam photobloga. Mój pierwszy blog zakładałam z koleżanką, ale szczerze mówiąc nawet nie pamiętam jego nazwy, ani tematyki. Prawdopodobnie był typowym blogiem – pamiętnikiem i nie przetrwał nawet  miesiąca.

2. Przez 11 lat mieszkałam na podhalańskiej wsi

Zamieszkałam tam w wieku czterech lat i przeprowadziłam się dopiero przed liceum. Ponoć świetnie mówiłam kiedyś gwarą, ale teraz jestem w stanie przypomnieć sobie tylko pojedyncze wyrażenia.

3. Moi rodzice mieli hodowlę psów

… rasy Alaskan Malamute. Są to psy pociągowe, więc jednym z najwspanialszych moich wspomnień z dzieciństwa było zaprzęganie ich zimą do sań. Pagórków mieliśmy na Podhalu pod dostatkiem, więc frajdy było co nie miara!

4. Przeżyłam trzęsienie ziemi

…stojąc pod prysznicem. Miało koło 5 stopni w skali Richtera. Bardzo dobrze pamiętam huk wypadających z szafek przedmiotów i przerażające uczucie, kiedy widzisz, że podłoga porusza się w innym kierunku niż ściany. Takie atrakcje tylko pod Tatrami!

5. Mieszkałam na terenie czterech warszawskich dzielnic

Jestem tu od czterech lat, w tym na Pradze – Południe mieszkam już dwa lata. Intenstywność przeprowadzek przez dwa pierwsze lata dały mi nieźle w kość. Moja dobra rada: żyjcie zgodnie z zasadą minimalizmu, bo kiedyś przyjdzie Wam to wszystko zapakować w pudła i przewieźć!

6. Płaczę, gdy słyszę straszne, nadprzyrodzone historie

To nie jest tak, że aż tak się boję, a przynajmniej nie zawsze. Czasami historie o duchach i kosmitach bardzo mnie wciągaja i angażują, ale cieknącym z oczu łzom nie jestem w stanie zaradzić. Mam teorię, że to dzięki mojemu starszemu bratu, który w dzieciństwie uparcie opowiadał mi wieczorami straszne historie.

7. Żongluję, kręcę poi, a nawet je podpalam

Umiem żonglować na parę różnych sposobów, w tym ze skrzyżowanymi rękoma. Tańczę z poi i parę razy zdarzyło mi się robić pokazy fireshow. Umiem też jeździć na monocyklu. Jeżeli kiedyś spotkasz kogoś jeżdżącego na jednym kole, to zaczepka „Ej! Zgubiłeś drugą połowę roweru!” wcale nie jest tak oryginalna, jak Ci się wydaje.

8. Uwielbiam „Przyjaciół”

Oglądałam wszystkie sezony co najmniej po cztery razy. Znam wiele tekstów na pamięć i potrafię niemalże każdą sytuację z życia sprowadzić do któregoś z epizodów. Podejrzewam, że jest to dosyć męczące dla znajomych, którzy przyznali się przede mną do tego, że także lubią ten sitcom.

9. Mój ulubiony zespół to Led Zeppelin

Nie jestem muzycznym fanatykiem, który nie dopuszcza nowych brzmień i gatunków. Gustuję w wielu, jednak pierwszego miejsca od lat nic nie było w stanie pobić.

10. Gdy byłam mała przyniosłam do domu kota w worku

I to nie jest przenośnia. Szłam przez pół wsi ze starym kotem w parcianym worku i od progu domu zakrzyknęłam „Mamo, tato! Przyniosłam Wam kota w worku!”. Byłam z siebie niesamowicie dumna. Po pierwsze z osiągnięcia swojego celu – zawsze wcześniej chciałam mieć kota, po drugie z genialnego żartu, który tak relewacyjnie mi się udał.

Moje nominacje

1. Natalia (zielonymokiem.pl) – niesamowicie sympatyczna dziewczyna. Poznałyśmy się na początku naszej blogowej przygody, bo zaczęłyśmy w podobnym czasie. Natalia w bardzo ciekawy sposób pisze o samorozwoju, dlatego warto do niej zaglądać : )

2. Magda (emplace.pl) – u Magdy najbardziej podoba mi się to, że nie boi się wyrażać swojego zdania, a do tego pisze świetnym, bardzo obrazowym językiem.

3. Ewa (lawyerka.pl) – od Ewy zdobędziecie dużo przydatnej wiedzy z zakresu prawa przekazanej prostym języskiem. Mi rozjaśniła w głowie parę trudnych spraw : )

4. Ania (byrosann.pl) – to ostatnio jedno z moich ulubionych miejsc w sieci. Ania tworzy tak przyjemnego bloga, że czytając go czuję się jak na dobrej kawie u znajomej.

5. Ola (aleksandrakaliszan.com) – Ola jest blogerem dużo większym i dużo bardziej doświadczonym. Złamałam regulamin (przepraszam!), ale uważam, że zasługuje na to, by dotrzeć do jeszcze większej publiki. Jej wpisy z Nowej Zelandii sprawiły, że jeszcze bardziej marzę o tym, by tam kiedyś polecieć. Póki co, śnię o tym nocami ; )

 

 

 

 

 

You Might Also Like