miasto Warszawa

„Na Żoliborzu są ulice takie śliczne”, czyli migawki z Żoliborza

9 maja 2017

Podczas jednego z dosłownie paru słonecznych dni tej wiosny (nieźle się zaczyna, co? Pierwsze zdanie i już wyrzuty!) wybrałam się na spacer po Żoliborzu, który znam bardzo słabo. Przed tym spacerem nie znałam go właściwie wcale, więc od dawna kusiło mnie, by zapuścić się w liczne uliczki tej dzielnicy. Powiem szczerze… jestem wielką fanką Pragi-Południe i świetnie mi się tu mieszka, ale od tego spaceru nieśmiało zaczęła mi świtać w głowie myśl o wynajęciu nowego mieszkania gdzieś na Pięknym brzegu. Czemu? Nie pytajcie, tylko zobaczcie ; )

 

Żoliborz gra w zielone

Muniek Staszczyk miał rację z tym zielonym Żoliborzem, serio. Gdzie się nie pójdzie tam park. Jak nie park, to skwer. Jak nie skwer, to wielkie drzewa, zachwycające swoim niewątpliwie długim żywotem i powyginanymi gałęziami. Wcześniej w to nie wierzyłam, bo patrząc na mapę, nie zauważyłam tam jakoś szczgólnie dużo zieleni. I to prawda, na Żoliborzu nie ma dużych parków, a na pewno nie takich rozmiarów, jak na przykład Park Skaryszewski. Tam po prostu wszędzie jest zielono. Nawet tramwaj jeździ po idealnie zielonej trawce.

żoliborz

 

Żoliborskie domy

Aż 50% dzielnicy stanowi zabudowa jednorodzinna. Myślę, że to jest sekret Żoliborza, który sprawia, że prawie każdy Warszawiak chciałby tu zamieszkać i jednocześnie klucz do wszechobecnej zieleni. W końcu każdy dom, czy segment w zabudowie szeregowej ma swój ogródek lub chociaż maleńki przedogródek. A domy też są niczego sobie. Zabytkowa zabudowa Starego Żoliborza, ulice całe w białych domach-dworkach z lat 20., modernistyczne szeregówki i te stare drzewa. Żoliborz Oficerski, Żoliborz Urzędniczy, Żoliborz Dziennikarski – każdy w nieco innym, urzekającym klimacie.

 

Forty i winiarnie

Gdyby tego wszystkiego było mało, Żoliborz kupuje mnie jeszcze winem. Ta dzielnica jest winnym zagłębiem Warszawy. Na wielu ulicach znajdziecie jakąś zachęcająco wyglądającą winiarnię. Podczas mojego spaceru pora jednak była jeszcze wczesna, więc postanowiłam napić się kawy w kultowej już Prochowni. Miejsce jest niezwykłe, bo mieści się w jednym z murowanych budynków w Forcie Sokolnickiego i ma naprawdę super klimat. Postanowiłam trochę zaszaleć i spróbować pierwszej w swoim życiu matcha latte (to tak w temacie wszędobylskiej żoliborskiej zieleni ; ) ).

Nawet stację metra mają tu najlepszą w mieście… Czy to jest sprawiedliwe? ; )

Lubicie Żoliborz? A może tu mieszkacie? Dajcie znać o swoich ulubionych miejscówkach!

” Na Żoliborzu są ulice takie śliczne,
takie topole, a w tropach taki wiatr,
Gdy przyjdzie wieczór, świecą światła elektryczne
i tak mi dobrze, jakbym miała osiem lat”

K.I. Gałczyński

You Might Also Like