lifestyle Warszawa

Musisz to zrobić w Warszawie #październik

4 października 2016

Październik przyszedł zdecydowanie szybciej niż się tego spodziewałam. Dla mnie oznacza on powrót na studia po półrocznej przerwie. Dodatkowe obowiązki i nie zawsze sprzyjająca pogoda mogą nas z łatwością przytłoczyć tak, że będziemy chcieli zakopać się pod kocem i wyjść spod niego dopiero wraz z pierwszymi oznakami wiosny. Na szczęście jesień ma w sobie mnóstwo często niedocenianego czaru i uroku. Wystarczy się rozejrzeć. Nie chcę go przegapić, dlatego, podobnie jak miesiąc temu, stworzyłam sobie listę rzeczy do zrobienia w październiku, z której mam nadzieję, że i Wy skorzystacie.

1. W deszczowy dzień, zamiast do parku idź do muzeum. Muzea na szczęście już dawno przestały kojarzyć się z nudą. Ja wybieram się do Muzeum Neonów, które okazało się być bardzo blisko mojego mieszkania, więc aż wstyd, że tam jeszcze nie byłam. Na pewno znajdziesz jakieś podobne miejsce na spędzenie czasu pod dachem w swojej okolicy.

2. Czy Wy też uwielbiacie miasta nocą? Morze świateł i dźwięków. Październik to dobra okazja, by zobaczyć to wszystko z wysokości, póki jeszcze wieczory nie są tak przeraźliwie zimne, a już robi się dosyć wcześnie ciemno. Wystarczy wjechać na Taras Widokowy Pałacu Kultury i Nauki, co można zrobić każdego dnia do godziny 20. Niektórzy mówią, że to miejsce oferuje najładniejszy widok w mieście, bo nie widać stamtąd samego Pałacu ; )

3. Jeżeli jednak chcesz go zobaczyć i przy okazji odwiedzić parę ciekawych obiektów wewnątrz, idź na Noc Wieżowców. Śledźcie wydarzenie, bo lada moment ma pojawić się rejestracja. Ja na pewno będę próbować!

warsaw

4. Przede wszystkim korzystaj z pogody póki możesz. Musimy przygotować się na parę miesięcy zbyt zimnych, zbyt ciemnych i zbyt szarych dni, dlatego październik niech będzie miesiącem gromadzenia zapasów witaminy D. Idź do parku, w razie potrzeby wyciągnij czapkę i rękawiczki, ale idź! Baw się jak dziecko na świeżym powietrzu, zbieraj liście, kasztany, szyszki, a już za moment mogą Ci się przydać do zrobienia uroczych świątecznych ozdób, takich ja u Lifemanagerki czy Cupcake Faktory.

pexels-photo-89290

5. Jesień to czas, kiedy coraz częściej zaszywamy się w swoich czterech ścianach. Przygotuj więc swoje mieszkanie na coraz dłuższe wieczory. Nie daj się jesiennej depresji, wnieś do mieszkania trochę koloru i przyjemnego zapachu. Postaw na stole wrzosy, uzbrój się w świece zapachowe i pachnące woski do kominka.

6. W te dłuższe jesienne wieczory graj! Jeżeli chcesz pobyć sam, postaw na gry komputerowe, to moim zdaniem lepsze rozwiązanie, niż bezmyślne scrollowanie fejsa. Sama z ogromną ochotą włączę sobie któregoś wieczoru Sim City. W końcu trzeba się jakoś wyłączyć ; ) Ale na pewno zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zaprosić znajomych i zagrać w plaszówki! Świetna zabawa gwarantowana, zwłaszcza, że coraz więcej miejsc na mieście pozostawia do dyspozycji swoich klientów wiele świetnych pozycji. Ja z takich miejsc polecam Pardon To Tu przy Placu Grzybowskim. Dobre piwo + focaccia + planszówki ze znajomymi= świetny wieczór!

pexels-photo-63507

7. Jak co miesiąc planuję wypaść gdzieś na weekend poza miasto, wystarczy nawet jeden dzień. W październiku na pewno planuję wyciczkę do Kampinosu, który jesienią prezentuje się wyjątkowo dobrze. Pooddycham trochę świeżym powietrzem i przy okazji spróbuję pozbierać szyszki z pierwszego punktu : )

8. Idź na jesienną kawę lub herbatę do ulubionej kawiarni – nie piję kawy codziennie, ale dobrej, dużej kawy w jesiennym wydaniu sobie nie odmówię. Musicie przyznać, że całkiem fajnie  siedzi się w przytulnym miejscu,  w akompaniamencie cichej muzyki i zapachu kawy, kiedy za oknem pada deszcz, jest szaro i nieprzyjemnie.

9. Z drugiej strony nie ma co bać się i unikać deszczu. Ja również go nie lubię, gdy kompletnie się go nie spodziewam, nie mam jak trzymać parasola, bo w obu rękach mam torby z zakupami, a moje trampki przemakają do ostatniej nitki. Wystarczy jednak odpowiednio się przygotować: założyć kalosze, zabrać parasol i nieprzemakalną kurtkę, by odczarować jesienny deszcz i cieszyć się tą orzeźwiającą chwilą.

10. Nie ukrywam, że jedną z rzeczy, które najbardziej skłaniają mnie do tej pory roku są jej smaki. Wystarczy wybrać się na najbliższy targ, by zobaczyć, w jakie wspaniałości obfituje. Jabłka, śliwki, dynia, cukinia, kabaczek, grzyby, przyprawy, imbir, goździki, cynamon… Mniam! Gdy ostatnio wpadłam na targ przy Placu Szembeka myślałam, że oszaleję od tych barw i zapachów.

pexels-photo-12813

pexels-photo-48685

A Ty jakie masz sposoby na odczarowanie jesieni? 

 

You Might Also Like

  • Wiele z Twoich punktów stosuję, albo przynajmniej staram się stosować. Nie lubię jesieni (jestem zdecydowanie dziewczyną lata), ale próbuję dostrzec w niej kilka plusów. Figi, śliwki, wrzosy zdecydowanie przodują na liście plusów. Tej jesieni, jeśli tylko pogoda pozwoli, zamierzam wybrać się na mały fotograficzny spacer i uchwycić opadłe liście 🙂 I zagrać w planszówkę przy jesiennej kawie!
    Swoją drogą, zazdroszczę Wam Nocy Wieżowców w Wawie! Dopiero co widziałam wydarzenie na Fb, ach!

    • Tak, Noc Wieżowców zapowiada się świetnie, ale mega ciężko upolować wejściówki 🙁 Póki co jeszcze mi się nie udało, ale czaję się cały czas!

  • Paulina Langner

    Zachęciłaś mnie do wygramolenia się z łóżka i pójścia…po kwiaty do Hali Mirowskiej! Te z pierwszego zdjęcia są boskie 😉 Właśnie…będzie jakiś wpis o Hali Mirowskiej?

    • Kwiaty z Hali Mirowskiej <3 Planuję jakieś wpisy o halach targowych, ale jeszcze nie wiem, czy nie będzie to wpis zbiorczy 🙂

    • Uwielbiam te wszystkie kwiatowe stragany pod Hala Mirowską! A nie wiem czy wiecie, że na pierwszym pietrze szykuje się jakas nowa knajpa, ktora sadzc z widoku przez okna prezentuje sie nadzwyczaj ciekawie. Warto wpasc i po kwiaty i na kawe (patrz punkt 8 😉 )

      • O, dzięki za info 😉 Muszę w takim razie śledzić, co to będzie 🙂

  • Właśnie dekoruję dom, a w zasadzie ubieram go w jesienne kolory. Podczas deszczu nie przepadam spacerować — jeszcze kaloszy ni kupiłam. Ale tak. Odczarowuje jesień spacerami po parku, szukając różnych skarbów.

    • Też kupno kaloszy jeszcze przede mną, zwłaszcza, że po ostatnich deszczach, które tu mieliśmy jestem coraz bliżej tego zakupu 😀 Przemoknięte buty to nic przyjemnego!

  • Byłam na tarasie Pałacu Kultury dwa razy, ale zawsze w dzień – nawet nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić to po zmroku, a widoki mogą być imponujące. Faktycznie tylko zimniejszą częścią roku jest to możliwe, skoro otwarte tylko do 20 🙂 Dobra myśl na przyszłe wyjazdy do stolicy. Muzeum neonów też zapowiada się ciekawie, można by tam zrobić sporo niezłych zdjęć.
    Poza tym to ja tam lubię jesień, nie lubię za to bardzo upalnego lata – chyba jestem gruboskórna i inaczej odczuwam temperaturę:D

    • Ja mam to samo! Tak męczyłam się przez te upalne dni lata, że jesień przyjęłam z ulgą 🙂

  • Psycholog Po Pracy

    A Ja właśnie jestem w Warszawie, na szkoleniu 🙂 no może skorzystam z którejś z twoich rad 🙂
    Pozdrawiam

  • Super zestawienie! Na Noc Wieżowców niestety się nie załapię, ale mam już parę nowych planów na wizytę w Warszawie 😀 Muzeum Neonów obowiązkowo! Aż do teraz nie wiedziałam, że takie coś istnieje, zdecydowanie muszę to nadrobić 🙂

    • Ja też niestety nie załapałam się na Noc Wieżowców 🙁 Byłam bliska upolowania biletów, ale okazało się to trudniejsze niż myślałam…

  • Twój wpis tylko spotęgował moją tęsknotę za Warszawą… Żyłam w tym mieście 11 lat i dopiero po wyprowadzce z niego, poczułam jak bardzo dobrze mi w nim było…
    Tak czy siak, gdybym tylko teraz tam była, to na pewno z Twoich wskazówek bym skorzystała. Kampinos uwielbiam (moje mieszkanie jest tuż obok), Plac Szembeka to bogactwo jesiennych owoców i warzyw (swoją drogą, otworzyli już ten budynek, który tam budowali?), Noc Wieżowców… Zazdroszczę takiego wydarzenia!

    • Marta Mazur

      Warszawa jest bardzo przyjemnym miejscem do mieszkania. Mieszkam tu dopiero od czterech lat, więc nie znam jej tak dobrze, jak rodowici Warszawiacy, ale może właśnie dzięki temu, że mam porównanie do innych miast, wiele rzeczy bardziej doceniam.

      Niestety na Noc Wieżowców nie udało mi się załapać 🙁 Zdobycie biletów, to nie taka prosta sprawa, bo co jakiś czas po prostu wrzucana jest pula i trzeba mieć szczęście. Ale już zaczynam kombinować, jakby się tu gdzieś wdrapać 🙂 A pytając o budynek przy Placu Szembeka masz na myśli to Centrum Szembeka? Jeżeli tak, to jest otwarte i tam właśnie mieszczą się wszystkie stragany. Dzięki za to, że do mnie wpadłaś! 🙂

    • Warszawa jest bardzo przyjemnym miejscem do mieszkania. Mieszkam tu dopiero od czterech lat, więc nie znam jej tak dobrze, jak rodowici Warszawiacy, ale może właśnie dzięki temu, że mam porównanie do innych miast, wiele rzeczy bardziej doceniam.

      Niestety na Noc Wieżowców nie udało mi się załapać Zdobycie biletów, to nie taka prosta sprawa, bo co jakiś czas po prostu wrzucana jest pula i trzeba mieć szczęście. Ale już zaczynam kombinować, jakby się tu gdzieś wdrapać A pytając o budynek przy Placu Szembeka masz na myśli to Centrum Szembeka? Jeżeli tak, to jest otwarte i tam właśnie mieszczą się wszystkie stragany. Dzięki za to, że do mnie wpadłaś! 🙂

      • Tak, miałam na myśli Centrum Szembeka 🙂 Ostatnio jak tam byłam (luty 2016 r.) to jeszcze coś tam budowali 🙂
        Szkoda tej Nocy Wieżowców 🙁 W sumie logiczne, można się było spodziewać dużej ilości chętnych, w końcu taka noc to całkiem spore i ciekawe wydarzenie!

  • Warszawa, moje ukochane miasto. Mieszkałam tam 1,5 roku i bardzo żałuję, że się wyprowadziłam. Może jeszcze kiedyś tam zamieszkam, ale na razie muszę się chyba wybrać na wycieczkę i odwiedzić kilka muzeów, bo wstyd, ale byłam tylko w jednym…

    • No to w Warszawie na szczęście jest co nadrabiać pod względem ciekawych muzeów! 🙂

  • Jeśli chodzi o punkt 8 to najlepiej żeby kawiarnia była blisko domu bo inaczej… przygnębi nas sama myśl o powrocie do domu 😉
    PS> Tez lubie pardon to tu!

    • To można zamówić drugą kawę, herbatę i odłożyć powrót na później 😀

  • Miasta nocą są naprawdę klimatyczne, szczególnie te szalone metropolie, jak na przykład Bangkok, czy Sajgon. Człowiek nie wierzy własnym oczom 🙂

  • Pingback: Neon Muzeum, czyli poznaj historię reklamy na gazie - xplority()

  • Świetna lista – sporo z niej sama mogę odhaczyć. Staram się robić jak najwięcej jesienią, tak żeby szybko mi przeszła – szczególnie dobrze idzie mi wtedy nauka, więc ja stawiam na kursy, szkolenia.
    Z muzeów polecam jeszcze Zachętę – zawsze znajdzie się tu ciekawa, oryginalna i niebanalna wystawa, choć przyznaję, że niektóre bywają też trudne. Zajrzyj też do Fotoplastikonu, jeśli lubisz coś nietypowego.
    A widok na Warszawę najładniejszy jest z Levelu 27 – polecam wybrać się latem na kawę na tarasie, albo nocą do klubu.