miasto Warszawa

Neon Muzeum, czyli poznaj historię reklamy na gazie

20 października 2016

Wehikuł czasu pozostaje na razie jedynie w sferach naszych marzeń i wyobrażeń „co by było, gdyby”. Istnieją na szczęście miejsca, w których możemy poczuć się, jak w innej epoce. Należy do nich na pewno Neon Muzeum, które znajdziecie w SOHO Factory. By uzyskać do niego dostęp nie musicie konstruować wystrzałowego samochodu, jak w „Powrocie do przyszłości”, a jedynie przekroczyć próg ciężkich, metalowych drzwi. Muzeum neonów było jednym z moich must-do na październik

Brzęczący przekaz reklamy PRL-u

W czasach, gdy co drugi budynek obwieszony jest reklamami, a ogromne bilboardy kłują w oczy, trudno sobie wyobrazić, że miejska reklama zawieszona na elewacjach może zyskać miano sztuki. Przekaz informacji z walorami artystycznymi łączą z pewnością neony. Co więcej, nadawały miastom charakter metropolii, o czym doskonale wiedziały socjalistyczne władze rozpoczynając akcję neonizacji polskich miast. Nie było tu miejsca na samowolkę, cała akcja przebiegła w sposób ściśle regulowany. Każdy neon musiał zostać zatwierdzony pod względem zarówno lokalizacji, jak i estetyki.  Z jednej strony niejednokrotnie była to prawdziwa droga przez mękę dla osób pragnących zawiesić neon, z drugiej pozytywnie wpływała na ich jakość i w rezultacie możemy pochwalić się niezwykle oryginalnymi i przykuwającymi uwagę neonami.

neon-10

neon-8

Neonowe perły na śmietniku

Wraz z upływem czasu i zmianą ustroju do naszych miast zaczęły napływać inne formy reklamy, które przyćmiły kultowe neony. Właściciele budynków i sklepów się zmieniali, a neony, traktowane za nic nie wart relikt przeszłości, coraz częściej trafiały na śmietnik. Mało kto, łącznie z władzami miasta, to zauważał. Szczęśliwie znaleźli się ludzie, którzy nie potrafili być wobec tego obojętni. Ocalili neony dla tych, którzy nie mogliby zobaczyć ich przechadzając się po ulicach i udostępnili je nam w formie muzeum.

neon-7

neon-6

Neon Muzeum polecam odwiedzić każdemu. To jedno z tych nielicznych miejsc, które spodoba się zarówno starszym, pamiętającym neony wiszące na ulicach lub znających je z  niektórych kultowych polskich filmów, jak i młodszym, którzy poczują klimat, jakiego wcześniej nie znali. Co ciekawe, muzeum znajduje się w budynku wykorzystywanym w przeszłości między innymi przez fabrykę amunicji „Pocisk” i fabrykę skuterów i motocykli „Osa„. Mamy tu do czynienia zatem ze świetnym przykładem ciekawej adaptacji porzuconego, pofabrycznego budynku.

neon-4

neon-3

neon-2

neon_1

Chyba nie muszę Was dłużej namawiać? : )

Chcielibyście, żeby neony wróciły na nasze ulice?

You Might Also Like

  • Bardzo lubię takie klimaty. Jak kiedyś wybiorę się do Warszawy, to na pewno odwiedzę to miejsce 🙂

  • Muzeum neonów to super miejsce – choc mogloby w nim byc nieco cieplej 😉
    PS. Zabawne że ta stylistyka neonowych napisów została teraz wykorzystana w nowo otwartych Koszykach.

    • Fakt, jest trochę chłodno, tylko na moment zdjęłam płaszcz i szybko pożałowałam 😉
      Koszyki super wyglądają z tymi neonami!

  • o kurcze, takie muzeum na pewno znalazłoby się na mojej liście ‚must see’! Chyba czas odwiedzić Warszawę… 😉

    • To, jak odwiedzisz Warszawę, koniecznie wpadnij na Pragę do muzeum, myślę, że klimat Ci się spodoba 😉

  • Pingback: Październikowe overview - xplority()

  • Zapisuję na liście miejsc do zobaczenia przy kolejnej wizycie w Warszawie! Wygląda super, uwielbiam takie relikty przeszłości. 🙂 We Wrocławiu stworzono mały zaułek z neonami, ale niestety sporo z nich nie świeci, mam nadzieję, że to naprawią. Chętnie powiesiłabym taki u siebie w mieszkaniu, gdybym miała loft.

    • Ja właśnie mam taki plan, żeby sobie jakiś sprawić. Zobaczę, co z tego wyjdzie 🙂

    • Widziałam na zdjęciach ten zaułek, przyjaciółka mi pokazała. Wygląda to ekstra! Chyba nawet fajniej niż to muzeum neonów 🙂

      • Muszę się tam znów przejść, może już naprawili. 🙂

        • Aa! Ja nie wiem czy naprawili i czy te neony świecą. Widziałam zdjęcia zrobione w dzień, a nie w nocy 😀

  • Już jakiś czas temu dodałam to do listy „must see”. Chyba nawet dzięki Twojemu wpisowi. Uwielbiam takie klimaty. Marzy mi się mieć neon w mieszkaniu, na ścianie z cegły…

  • Muzeum Neonów to jedno z moich ulubionych miejsc w Warszawie. Gdy byłam mała, uwielbiałam jeździć po Warszawie nocą, bo wszystko było pięknie oświetlone, a niektóre neony niesamowicie mi się podobały. Teraz mogę je podziwiać w muzeum, a to zawsze coś. 🙂

  • Ooo, super! Ale tu widzę przewagę muzeum nad wrocławską Galerią Neonów – wszystko jest zawieszone niżej i na pewno łatwiej przeprowadzać naprawy! 😀