lifestyle

Pierwsze urodziny bloga! Parę luźnych myśli

29 sierpnia 2017
urodziny bloga

Łał, jak ten czas szybko leci! Dokładnie rok temu udostępniłam tutaj swój pierwszy wpis. Z drżeniem serca kliknęłam „Opublikuj” w jeszcze nie do końca znanym mi panelu WordPressa. Jednak prawdziwy stres czekał mnie tak naprawdę parę dni później, kiedy postanowiłam przełamać się i wyjść z blogiem do ludzi, do moich znajomych, których opinii i reakcji bałam się najbardziej. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, jak fajną i wartościową przygodą okaże się to całe blogowanie.

Wszystko, co związane jest z tym blogiem robiłam sama. Począwszy od pomysłu, instalacji WordPressa, znalezienia i wykupienia odpowiedniego hostingu i domeny, na oprawie graficznej skończywszy. Spędziłam godziny na dłubaniu w kodzie szablonu i innych mniejszych czynnościach, które doświadczonemu informatykowi zajęłyby góra 5 minut. Radość ze zmiany głupiej czcionki sprawiała, że chciało mi się skakać pod sufit! Kiedyś nie do końca wierzyłam, że potrafię długo wytrwać w swoich postanowieniach. Dzisiaj bez ogródek mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna, a wszystkie starania były warte tej przygody.

Blog pozwala mi się spełniać i mówię serio, choć brzmi to jak cytat z taniego coacha. xplority jest dla mnie miejscem, w którym łączę wiele swoich pasji – pasję do miasta, pasję do tworzenia, pasję do pisania i robienia zdjęć. Jednocześnie mobilizuje mnie do tego, by robić tego jeszcze więcej, a moje włóczenie się po mieście, choć wcześniej i tak było bardzo przyjemne, ma wreszcie swoje uzasadnienie : )

Z drugiej strony nie spodziewałam się, że prowadzenie bloga jest tak wymagającym zajęciem, zajęciem, które pożera ogromne ilości wolnego czasu. Kiedy pracuje się na pełen lub 3/4 etatu jednocześnie studiując dziennie, czasami nie ma się ochoty robić nic więcej niż oglądanie seriali. Przygotowanie jednego wpisu pochłania wiele godzin, kiedy wliczy się wcześniejszy research, wyprawę na miasto, robienie zdjęć i ich obróbkę. Sam wpis to tak naprawdę wierzchołek góry lodowej. A przecież blog, to nie tylko wpisy, ale też cała otoczka, w tym social media. Czasami bywam mocno zmęczona, kiedy kończę wpis w środku nocy, jednak nigdy nie przeszło mi przez myśl, by rzucić to w cholerę.

Największą nagrodą dla mnie jesteście Wy, moi czytelnicy. Na facebooku jest już Was ponad 500, co znaczy, że niejedna aula byłaby już dla nas wszystkich za mała! Ogromnie cieszę się, że z każdego lajka pod wpisem, każdego komentarza, a odpisywanie na maile od Was jest dla mnie czystą przyjemnością. Choć już od początku wyobrażałam sobie w swoich marzeniach, że kiedyś tu ze mną będziecie, to wciąż jest to dla mnie trochę nierealne. Dziękuję! <3

To był dla mnie rok totalnie przełomowy! Zarówno na stopie prywatnej, jak i tej zawodowej. Jestem innym człowiekiem, który bardziej wierzy w swoje możliwości. Nigdy nie spodziewałam się, że prowadzenie bloga pozwoli mi rozwinąć się tak bardzo, nie tylko na płaszczyźnie tworzenia własnego kontentu. Cieszę się, że kiedyś, gdy weszłam po pracy do domu powiedziałam głośno „zakładam bloga”. Gdyby nie to, nigdy nie poznałabym siebie z tej strony, z której znam teraz i nie poznałabym tych wszystkich ludzi, których dzięki blogowi spotkałam na żywo i w Internecie.

Dziękuję Wam wszystkim, że mi zaufaliście i tu jesteście : ) Rok temu napisałam, że chcę Was zabrać na długi spacer. Ten spacer wciąż trwa i szczerze mówiąc myślę, że to dopiero początek drogi, którą razem przejdziemy : )

 

 

You Might Also Like

  • Widać ile pracy wkładasz w treści i oprawę bloga. Oj wiem, jakie to czasochłonne i po pracy czuję to samo! Trzymam kciuki za dalszy rozwój – Twój i xplority. 🙂

    • Dziękuję Ci bardzo! <3
      Mimo, że jest to pracochłonne, ma coś w sobie na tyle silnego, że się chce 😀

  • Wbrew pozorom blogowanie nie jest tak proste i łatwe jak wielu się wydaje. Zwłaszcza tym, którzy nigdy nie spróbowali 😀 Gratuluję pierwszych urodzin. Sam doskonale wiem jak wiele radości daje tworzenie, choć to często godziny pracy, a jeśli wszystko robi się na własną rękę to i cała masa nerwów i złości 😀 Ale mimo wszystko warto 😀 Kolejnych sukcesów i radości w związku z Twoim kawałkiem sieci 🙂

  • To prawda, to strasznie dużo czasu! 😀 Mi zawsze się wydaje, że wciąż przeczytałam za mało, że wiem za mało, że przegapiłam jakiś aspekt… Że zaraz przyjdzie ktoś i zwróci mi uwagę, że totalnie się mylę i wszystko jest na odwrót!
    Dlatego też może tyle u mnie samych zdjęciowych wpisów – też wymaga to czasu, ale nie aż tyle uwagi, a czasami mam taki nastrój, że mogę obrobić wszystkie zdjęcia z wyprawy na raz, ale nie mam siły przeczytać ani jednego artykułu czy napisać ani jednego zdania.

    No, i cieszę się, że znalazłam w otchłani Internetu Twojego bloga! <3

    • Totalnie Cię rozumiem z tą obawą, że zaraz ktoś przyjdzie i zwróci uwagę na jakieś braki w wiedzy 😀 Tak to już chyba jest, gdy się piszę bloga choć trochę „eksperckiego” Wtedy zawsze uspokajam się tym, ze jakby człowiek chciał być mega dokładny i poznać każdy szczegół, każdy punkt widzenia, to mógłby o jednej drobnostce czytać całe życie i wtedy już nic by nie powstało 😀