miasto urbanistyka Warszawa

Skarpa Warszawska, czyli o tym, gdzie przysiadła sobie stolica

16 listopada 2017
Skarpa Warszawska

Wiele miast ma swoje charakterystyczne elementy rzeźby terenu, z których słyną. Na myśl przychodzi mi chociażby wzgórze Gellerta w Budapeszcie i siedem wzgórz Rzymu. My w Warszawie mamy swoją skarpę, która, choć mniej spektakularnych wysokości, jest znaczącym elementem nie tylko rzeźby miasta, ale też naszej warszawskiej kultury. Pokuszę się o stwierdzenie, że gdyby nie ona, Warszawy nie byłoby tu, gdzie jest. Dlaczego?

Skarpa Warszawska a powstanie Warszawy

To oczywiste, że historyczne miasta nie powstawały w przypadkowych miejscach. O ich lokalizacji decydowała dostępność surowców, dostęp do wody, skrzyżowania szlaków handlowych i wszystko to, co sprawiało, że ludziom żyło się łatwiej. Jednak równie ważna była obronność miasta, co sprawiało, że wszystkie cechy naturalne, które czyniły miasto trudniejszym do zdobycia, jak rozlewające się pod miastem bagna lub wzniesienia, były na wagę złota. Możecie się dziwić, w końcu nasza skarpa nie jest żadnym wielkim wzgórzem, jednak poczekajcie z osądami! Skarpa Wiślana ciągnie się bowiem na długości aż 31 km (!), a w najwyższym punkcie w okolicy Pałacu Kazimierzowskiego (czyli całkiem blisko najstarszego centrum Warszawy) wznosi się na wysokość aż 25 metrów! Jeżeli szliście kiedyś brzegiem skarpy w Parku Kazimierzowskim to na pewno wiecie, że nie chcielibyście się stamtąd sturlać : )

Skarpa chroniła więc miasto przed wieloma nieprzyjaciółmi, którzy mogliby zagrażać jego bezpieczeństwu, w tym także przed tym najsilniejszym, mogącym jednym podejściem strawić całą Warszawę – przed żywiołem, jakim mogła stać się Wisła. Warszawa, która spoczęła wygodnie na skarpie, nie musiała martwić się powodziami. Tereny dzisiejszego Powiśla nękane co chwila przez zalewającą je rzekę bardzo długo nie było w ogóle zamieszkiwane.

System Przyrodniczy Miasta – czym to się je?

Pamiętacie, gdy pisałam o klinach napowietrzających? Okazało się, że kwestia zapewnienia wymiany powietrza w mieście, choć z pozoru prosta, nie jest tak oczywista. Nie inaczej wygląda sytuacja w przypadku parków i zieleńców. Otóż mało kto o tym wie, ale, by park właściwie funkcjonował w miejskiej tkance, potrzebuje połączeń z innymi parkami, które tworzą wielką sieć zwaną Systemem Przyrodniczym Miasta. W innym wypadku taki odizolowany z każdej strony park nie pozwalałby przykładowo na, jak to mądrze mówi się branżowym żargonem, migrację ptactwa lub innych zwierząt, pozostając jedynie jakimś półżywym tworem nie spełniającym w pełni swojej roli.

Ale skarpa – ta to może świecić nam przykładem! Nie licząc samej Wisły jest najdłuższym korytarzem ekologicznym (tu migruje to słynne ptactwo ; ) ) w Warszawie. Dzięki niej ptaki z Konstancina mogą zrobić sobie wypad do Kampinosu i z powrotem, a my możemy koić zmysły ich śpiewem w parkach, które ciągną się niemalże przez całą jej długość. Jeżeli nigdy tego nie robiliście, wsiądźcie kiedyś na rower i przejeźdźcie się wzdłuż skarpy, tylko nie zdziwcie się, gdy nagle wylądujecie na drugim końcu miasta. Polecam! ; )

Punkt Canaletta

Skarpa Warszawska jest synonimem najbardziej atrakcyjnych terenów w mieście, w tym parków, ale przede wszystkich historycznych budynków i założeń urbanistycznych, których jest podstawą.  Gdyby skarpy nie było, kto wie? Być może Canaletto nigdy nie rozłożyłby swoich sztalug na Pradze i nie namalowałby swojej najsłynniejszej weduty Warszawy. Jego dzieło jest szczególnie ważne z urbanistycznego punktu widzenia. Istnieje coś takiego jak Punkt Canaletta. Jest to punkt, z którego rozpościerający się widok na Stare Miasto jest chroniony. Dokładnie ta panorama musi być uwzględniana przy planowanych inwestycjach, ponieważ zabronione jest wznoszenie jakiegokolwiek budynku wystającego ponad linię kreśloną dachami staromiejskich zabytków. W praktyce niestety nie wygląda to idealnie, za co winę ponoszą słynne wz-tki, które urbanistom spędzają sen z powiek, ale to temat rzeka, więc nie idźmy dzisiaj w tę stronę : )

Widok Warszawy od strony Pragi, Canaletto, 1770 r.

Sami widzicie, jak wiele ról spełnia Skarpa Warszawska. Nie bez przyczyny niektórzy zwą ją kręgosłupem Warszawy. Niczym mocny szkielet trzyma sztywno całe Stare Miasto i dalsze części stolicy. Czasami naruszana słabnie, czego blizny nosi chociażby wsparty podporami Kościół św. Anny, jednak gdyby nie ona, sylweta miasta byłaby zupełnie inna.

To kto jedzie ze mną wiosną na rower wzdłuż Skarpy? : )

You Might Also Like