lifestyle

#Spowalniacz – jak radzić sobie ze stresem w miejskich warunkach

24 października 2016

Są takie dni, kiedy wszystko jest nie tak, nic nie składa się w jedną całość, a herbata jest zawsze za zimna lub za gorąca. Wiele dobrych rzeczy można mówić o życiu w mieście, ale trzeba przyznać, że nie sprzyja łatwemu odstresowaniu się. Miliony bodźców trafia do nas na każdym kroku, wszyscy pędzą przed siebie i niezwykle ciężko jest zatrzymać się na chwilę nie czując przy tym wyrzutów sumienia. Czasem, gdy coś jest nie tak, czuję, że całe miasto huczy w mojej głowie, a tramwaje bezlitośnie po niej przejeżdżają w tę i z powrotem.

Tak, jak dzisiaj.

Niestety nie zawsze możemy pozwolić sobie na weekendowy wypad w góry, musimy więc nauczyć się radzić ze złymi nastrojami i stresem w miejskich warunkach. Dzisiaj opowiem Wam o paru moich niezawodnych sposobach, jak spojrzeć na świat w lepszych barwach.

Spacery

.

Chyba wszyscy zorientowaliście się już, jak bardzo kocham spacerować – to takie moje panaceum na całe zło. Nie ważne, czy to godzinny spacer po mieście, czy całodniowe wycieczki górskie w rodzinnych stronach, z kimś, czy w pojedynkę. Pora roku nie jest przeszkodą, szczerze powiedziawszy przyznam Wam, że tęsknię do zimowych spacerów. Nic tak nie oczyszcza umysłu, jak niska temperatura i zmęczone nogi. Zwłaszcza, gdy można później napić się dobrego, grzanego wina : )

Muzyka

.

Bardzo nie lubię ciszy, gdy jestem sama w mieszkaniu, dlatego praktycznie zawsze coś gra sobie w tle. Jednak, kiedy potrzebuję naładować baterie, włączam muzykę, kładę się na kanapie lub podłodze i tylko na niej się skupiam. Kiedyś kolekcjonowałam płyty, teraz tworzę swoje playlisty na Spotify. Playlisty z tymi wyjątkowymi ukochanymi utworami do słuchania i przeżywania, playlista na energiczny poranek, na spokojny wieczór, a nawet ta grudniowa w świątecznym klimacie. Na każdy nastrój : )

dsc_0134

Hobby

.

Ale nie takie, w którym musimy być najlepsi i tylko rośnie w nas frustracja, że znów mamy na nie zbyt mało czasu. Takie, które po prostu sprawia nam przyjemność, które robimy dla siebie, a nie dlatego, żeby sobie coś udowodnić. Wrzućmy na luz, nie wszystko, co robimy, musi być związane z naszym samorozwojem i realizacją życiowych planów. Dążenie do celu jest dobre, ale nie dajmy się po drodze zwariować. Uwielbiam malować i rysować i chociaż wiem, że nigdy nie będą to wielkie dzieła sztuki warte miliony, na pewno z tego nie zrezygnuję, bo to jest mój sposób na odreagowanie. Dwa lata temu wpadłam na pomysł, że nauczę się grać na ukulele. Jestem w tym raczej beznadziejna, ale daje mi to niesamowitą frajdę : )

Ludzie

.

Inni ludzie potrafią dać niezłego kopa, o ile ma się to szczęście, by obracać się w towarzystwie ludzi, wśród których dobrze się czujemy. Niestety nie jest to sprawa oczywista, czasami musimy sami znaleźć swoje towarzystwo. Wiem coś o tym, bo spędzając każdy etap edukacji w innym mieście, nie jest łatwo o długotrwałe relacje. Na szczęście miasto sprzyja poznawaniu ludzi i akurat nie mam tu na myśli Tindera ; ) Spacerując po takich parkach jak Pola Mokotowskie, czy Skaryszak, co chwila można natknąć się na grupki ludzi biegających razem, zajmujących się swoim hobby czy wyprowadzających wspólnie psy na spacer. W dobie grup na facebooku jest to niesamowicie proste. Ja w ten sposób poznałam paru fajnych ludzi, którzy tak, jak ja, zainteresowali się kuglarstwem, razem żonglowaliśmy i kręciliśmy poi. Ostatnio w podobny sposób poznałam parę przemiłych osób zajmujących się blogowaniem.

pexels-photo-89290

Medytacja

.

Medytację, w oderwaniu od wszelkich religii i ideologii, stosowaną jako narzędzie, praktykuję od niedawna, ale już zdążyłam zauważyć jak pozytywnie może wpływać na codzienne życie. Nie trzeba jej poświęcać zbyt wiele czasu, nawet parę minut znacząco wycisza. Umiejętność chwilowego obserwowania swoich myśli, bez prób jakiegokolwiek wpływania na nie i oceniania, może sprawić, że trochę inaczej spojrzysz na swoje życie. Brzmi to dosyć górnolotnie, ale chodzi przede wszystkim o inne spojrzenie na sytuacje, na które nie ma się większego wpływu, a które do tej pory potrafiły nieźle napsuć krwi. Właściwa medytacja nie jest sprawą prostą, dlatego polecam zacząć przy pomocy którejś z dostępnych aplikacji. Mi szczególnie przypadł do gustu Headspace.

dsc_0500

A Wy jakie macie sposoby na odreagowanie ciężkich dni? : )

You Might Also Like