urbanistyka Warszawa

Trasa Łazienkowska – gwiazda warszawskich dróg

26 września 2017
Trasa Łazienkowska

Ona z pewnością nie jest zwykłą drogą, o nie! Nie ma drugiej tak słynnej drogi w Warszawie. Można by rzec, że to taka nasza droga – celebrytka. Już nieraz było o niej głośno, miała swoje wielkie tytuły na pierwszych stronach lokalnych gazet, a jeżeli dodać do tego, że grała jedną z głównych ról w kultowej, polskiej produkcji, to nikt już nie ma wątpliwości, że gdyby Trasa Łazienkowska była kobietą, robiłaby sobie zdjęcia na ściankach. Królowa warszawskich dróg jest tylko jedna!

O wielkich planach i trochę słabszych realizacjach

A zaczęło się to wszystko w roku 1959 od planów budowy dwóch, a nie jednej, tras, które zakładały budowę wiszących mostów z liniami szybkiej kolei miejskiej i bezkolizyjnymi trzypoziomowymi węzłami na estakadach. Zwać miały się Trasą Świętokrzyską i Trasą Łazienkowską. Szybko jednak zrezygnowano z jednej z nich i pozostano przy Trasie Łazienkowskiej. Kiedy przyszło co do czego, projekt musiał zostać okrojony i z mostu wiszącego zrobił się most stojący, do tego zrezygnowano z trzypiętrowych bezkolizyjnych węzłów. Na koniec zastanawiano się jeszcze nad dwiema wersjami mostów – z linią tramwajową i bez. Nie muszę Wam chyba mówić, na czym w końcu stanęło : )

 

Jasna gwiazda gierkowskiej prosperity

Trasa Łazienkowska jest nie tylko bardzo ważnym elementem w układzie komunikacyjnym stolicy, ale również odegrała swoją istotną rolę w PRL-owskiej propagandzie sukcesu. Najnowocześniejsza, zachwycająca, przecinająca miasto niczym jasny promień słońca. Pisano o niej piosenki, była celem szkolnych wycieczek, nic więc dziwnego, że co niedziela ciągnęły do niej tłumy Warszawiaków chcących zobaczyć, jak powstaje to cudo inżynierii.

Jednak o szczególnej sławie Trasy „Ł” najlepiej świadczą liczne produkcje, w których się pojawiała. „Miś”, „Przepraszam, czy tu biją”, „Człowiek z marmuru”, „Con Amore”, to tylko niektóre z tytułów. Swoją „rolę życia” natomiast Trasa Łazienkowska odegrała w „Czterdziestolatku”. Zawdzięczamy to Inżynierowi Karwowskiemu, który był kierownikiem budowy jednego z jej odcinków.

Wiecie, że w odcinku 8 pt.: Otwarcie trasy czyli czas wolny poświęconym otwarciu Trasy Łazienkowskiej wykorzystano dużo autentycznych nagrań z tego wydarzenia?

Most Łazienkowski w płomieniach

Propaganda, propagandą, jednak realizacja mostu pozostawiała dużo do życzenia. Nie wszystkie materiały były najlepszej jakości, a planując Trasę nie uwzględniono tak dużego natężenia ruchu, szczególnie samochodów ciężarowych, przez co już po kilku latach most nadawał się do generalnego remontu.

Pamiętacie, kiedy w walentynki 2015 roku na Moście Łazienkowskim wybuchł pożar? Ja pamiętam to doskonale, bo dosłownie miesiąc wcześniej przeprowadziłam się na Pragę – Południe w okolice Trasy Łazienkowskiej i zamiast jeździć na uczelnię 12 minut, zajmowało mi to ponad 40.

Musicie jednak wiedzieć, że to nie był pierwszy pożar tego mostu. Pierwszy z nich wybuchł zaledwie rok po otwarciu Trasy! Nie był aż tak trudny do opanowania, jak ten sprzed trzech lat i wyłączył most z ruchu zaledwie na miesiąc. Dla ówczesnych władz okazał się natomiasy na tyle dotkliwy, że kwestią wypadku zajęła się cenzura, całkowicie zakazano o nim mówić i pisać. Winą za pożar obarczono nastolatków, którzy urządzili sobie ognisko w okolicy drewnianej budki, od której zajął się most. Tutaj byłabym jednak ostrożna, bo jakimś dziwnym trafem wypadek wydarzył się podczas przygotowań do VII zjazdu PZPR, więc kto wie, jak było naprawdę?

Sami widzicie, że Trasa Łazienkowska ma za sobą bardzo ciekawą historię, jak na zwykłą drogę. Dzisiaj wielu kierowcom kojarzy się z korkami w godzinach szczytu, przez co długi czas wielu z nich próbowało walczyć o likwidację buspasu, który powstał tam w 2009 roku. Śmiem jednak twierdzić, że nie w tym tkwi rozwiązanie ich problemu ; )

Powiem Wam, że to jeden z wpisów, który najfajniej mi się pisało : ) Byś może dlatego, że korzystam z Trasy codziennie i szczególnie lubię dowiadywać się nowych faktów o takich, bliskich mi miejscach.

A czy Wy macie pomysł, o czym chcielibyście przeczytać następnym razem? : )

You Might Also Like

  • To jest win-win! Tobie się fajnie pisze, a mnie, i podejrzewam, że nie tylko mnie, fajnie się czyta 🙂 I to mnie, niemieszkającej w Warszawie i która z Warszawą ma tyle wspólnego, że się do niej wybiera na jakiś weekend jak sójka za morze. Teraz, czytając m.in. Twoje wpisy, to już wiem, że to na pewno nie będzie weekend. Będę sobie chyba musiała zrobić kiedyś po prostu wakacje w stolicy tak, żebym mogła poodwiedzać jak najwięcej miejsc, posmakować miasta i poczuć jego, inny od krakowskiego, rytm.

  • Patrząc na stare zdjęcia i grzebiąc w pamięci stwierdzam, że Trasa Łazienkowska właściwie nie zmieniła się od lat. Mam do niej sentyment i widok o zachodzie słońca z Trasy jest przepiękny – jeden z moich ulubionych w Warszawie. 🙂

    • Też mam jakiś dziwny sentyment do tej Trasy 🙂 Parę ważnych rozmów toczyło się stojąc na jednej z kładek i wgapiając w przejeżdżające samochody, tak jakoś dziwnie działa 🙂