Warszawa

Urbanjungle – kilka miejsc w Warszawie, gdzie poczujesz się jak w dżungli

25 maja 2017
urbanjungle

Kiedy ktoś mówi mi, że nie lubi Warszawy, bo to szare miasto zalane betonem, mam ochotę zaśmiać mu się w twarz. Przecież mamy tu tyle parków i skwerów! Czy to nie wystarcza? Ale jeżeli po przytoczeniu chociażby Łazienek, ogrodu w Wilanowie i Ogrodu Saskiego ktoś wciąż uparcie obstaje przy swoim, wyciągam z rękawa nieco mniej konwencjonalne miejsca. Miejsca, w których można poczuć się jak w dżungli lub w tajemniczym ogrodzie, niczym u Burnetta, a które jednocześnie wciąż znajdują się blisko centrum miasta. Jakie to miejsca?

Ogród na dachu BUWu

Jedno z najciekawszych i najbardziej zaskakujących miejsc na mapie Warszawy. Nie dość, że samo w sobie jest zachwycające, to oferuje super widok na Warszawę. I to na każdą jej stronę, między innymi w kierunku Pałacu Kultury i Nauki, Starego Miasta i Pragi. Sam ogród natomiast jest jednym z największych ogrodów dachowych w Europie. Jest to rodzaj ogrodu barwnego, który został zaprojektowany tak, by zachwycać o różnych porach roku. Zielony budynek świetnie zespala się z obrastającym go bluszczem tworząc jedność. Będąc tam ma się wręcz wrażenie, że budynek w zupełnie naturalny sposób wyrasta spod trawy, dzięki czemu jego ogromna bryła w ogóle nie przytłacza.

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

Ogród botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego

Przy Alejach Ujazdowskich, blisko szumu Trasy Łazienkowskiej, mieści się miejsce zupełnie magiczne. Po wejściu do ogrodu botanicznego można przenieść się w inny świat, pełen pachnących kwiatów, śpiewu ptaków i dusznych szklarni oddychających tropikalnym, wilgotnym powietrzem. Moim ulubionym miejscem jest Alpinarium, które wykorzystuje naturalne nachylenie skarpy warszawskiej. Rozrzucone głazy, strumienie i charakterystyczna roślinność dają namiastkę utęsknionych gór. Mało kto niestety wie o istnieniu tego ogrodu, kończąc swój spacer po tej okolicy jedynie na Łazienkach. Następnym razem zamiast do Łazienek wybierzecie się właśnie tam!

Robiąc zdjęcia, nie zdążyłam zajrzeć do szklarni, bo są czynne tylko do godziny 14. Postanowiłam jednak nie rezygnować z dodania wpisu, bo właśnie kwitnie bez i rododendron – szkoda by było, gdybyście to przegapili!

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

 

urbanjungle

urbanjungle

Kawa na Marszałkowskiej wśród tropikalnych liści i papug

Do ogrodu botanicznego wybierałam się wczoraj, kiedy nagle na dobre rozhulała się ulewa. Zaopatrzona w aparat i pozytywne nastawienie musiałam zmienić plany i postanowiłam pójść na kawę. Wybrałam ETNO CAFÉ kawiarnię, którą w swoim wpisie polecała Ania Ulanicka. Weszłam i… podziękowałam ulewie, która już zdążyła przemoczyć mnie do suchej nitki. Gdyby nie ona, pewnie szybko bym tu nie zajrzała.

Świetnie urządzone wnętrze, roślinne motywy, dużo zieleni i przede wszystkim żywe kwiaty i paprocie sprawiają, że dobrze się tu odpoczywa. Szybko przestałam żałować niespełnionego spaceru po ogrodzie botanicznym i usiadłam w sercu prawdziwej miejskiej dżungli, pełnej przyciszonych rozmów, zapachu kawy i pędzących tramwajów za oknem. Tak też można odpoczywać.

urbanjungleurbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

urbanjungle

 

A Wy gdzie zaszywacie się przed zgiełkiem miasta? : )

You Might Also Like

  • Dziękuję za polecenie wpisu! 🙂
    Ja odpoczywam zdecydowanie w kawiarniach. 😀

  • O tym pierwszym ogrodzie słyszałam, że piękny! Nie miałam jeszcze okazji odwiedzić, ale zdjęcia zachwycają! Warszawa to nie tylko Łazienki 🙂

  • Tak się składa, że Etno Cafe jest tuż przy mojej pracy i zachwycam się tym miejscem bardzo często. Kiedy tam weszłam pierwszy raz, oniemiałam! Dla mnie najpiękniej jest w godzinach porannych, gdzie słońce nieśmiało zagląda przez szyby i czuć zapach porannej kawy! <3

  • Ogród na dachu naprawdę robi wrażenie!
    Uwielbiam zielone miejsca, w których można trochę odetchnąć. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się wybrać na pierwszy w tym roku piknik 😀

  • Koniecznie musisz mnie kiedyś zabrać do ogrodu na dachu BUWu, słyszałam o nim same pozytywy, no i uwielbiam dachy i widoki z góry. Ja zwykle uciekam do siebie na wieś, bo nigdzie indziej nie wypoczywam jak tam. 🙂

  • Dlatego uciekłam na chwilę wczoraj z BCP do poznańskiej palmiarni! 🙂 Gdzieś mi tam mignęłaś, ale nie zdążyłam nawet zawołać 😀

  • Trafiłam jeszcze wczoraj na taką miejską dżunglę! 😀
    http://www.miasto2077.pl/szklarnia-na-kolkach-rozwozi-pasazerow/

  • W ogóle nie znam Warszawy, ale im więcej jej widzę w mediach społecznościowych i na blogach, tym bardziej przekonuję się, że robi się z niej miasto idealne do życia. Duża, ale nie za duża; nowoczesna, ale jeszcze nie oszalała; żywa, ale nie skrajnie tłoczna. Zdecydowanie w moich oczach Warszawa teraz wygrywa z Londynem 🙂