lifestyle Warszawa

Warszawa na rowerze – Mazowiecki Park Krajobrazowy

30 kwietnia 2018
rower pod Warszawą

Nigdzie nie odpoczywam tak jak w górach. Nie ukrywam, że mieszkając w Warszawie trochę mi ich brakuje. Na szczęście są rzeczy, które sprawiają mi prawie taką samą frajdę, jak na przykład dłuższe wycieczki rowerowe. Wsiadam na rower, wyjeżdżam z miasta i cieszę się wiatrem we włosach. Wokół Warszawy naprawdę jest gdzie jeździć! To dosyć niezwykłe, że mieszkając w jednej z europejskich stolic wsiadamy pod blokiem na rower i za pół godziny możemy przemierzać ścieżki puszczy. Dzisiaj nie zabiorę Was do Kampinosu (to innym razem 😉 ). Pojedziemy na wschód. Tam gdzie bagna i torfowiska. No to co? Warszawa na rowerze brzmi jak dobry plan na weekend? : )

Swoją wycieczkę zaczęłam ze swojej dzielni, czyli z okolic Wiatraka. Na początku jedzie się ścieżką rowerową, potem zjeżdża się na mało ruchliwe drogi ciągnące się wzdłuż torów. Kiedy wjeżdżam po około 20 minutach w pierwsze gęsto zadrzewione obszary kolejny raz łapię się z refleksją, że Praga – Południe to najlepsza dzielnica Warszawy: tak świetnie skomunikowana z Centrum, a jednocześnie tak blisko położona od sielskich wiejskich obszarów, gdzie można odetchnąć pełną piersią. No i blisko Parku Krajobrazowego.

Warszawa na rowerze

Mazowiecki Park Krajobrazowy

Teren Parku Krajobrazowego zdecydowanie sprzyja rowerom. Powstały tutaj szlaki rowerowe, szlaki dla rowerów MTB, a gdzieś w środku lasu znajduje się nawet zajazd, gdzie można zaparkować rower, ugasić pragnienie, zjeść i pojechać w dalszą drogę. Szlaki rowerowe znajdziecie nawet na specjalnie poświęconej im stronie -> klik. Do opisów podchodziłabym jednak z rezerwą. My złapaliśmy za mapę i pojechaliśmy najdogodniej wyglądającym szlakiem. Padło na niebieski. Pewnie gdybyśmy wiedzieli, że szlak opisywany jest jako szlak dla zawodowców, nie zdecydowalibyśmy się na niego, a wcale nie był taki trudny! Okej, dużo jeździliśmy kiedyś po górskich drogach, ale to było dawno. Okej, momentami pojawiały się dosyć strome zjazdy, jednak to była zdecydowana mniejszość trasy. A przecież z roweru zawsze można zsiąść ; ) O ile nie jedzie się Veturilo lub jakimś typowo miejskim rowerem, to ta trasa nie powinna Wam przysporzyć problemów. A jeżeli nie jesteście przekonani wybierzcie inną trasę : )

Warszawa na rowerze

Bagna i torfowiska

Przyroda w tej okolicy zachwyca. Co chwilę jakiś dzięcioł stuka nad głową, pozostałe ptaki pięknie śpiewają, można natknąć się na przebiegającą wiewiórkę, a i pewnie inne zwierzęta się zdarzają. Jednak tym, co stanowi najciekawszy element wycieczki są bagna, torfowiska i jeziorka. Warto przysiąść tutaj na chwilę. Przy jednym z jeziorek, które mijaliśmy natknęliśmy się na wiatę z ławami i miejscem na ognisko. Brzmi jak dobra miejscówka na piknik, c’nie? : )

Warszawa na rowerze

na rowerze pod Warszawę

Warszawa na rowerze

SKM na ratunek zmęczonych nóg

Nie musicie jechać tam z Warszawy na rowerze. Wystarczy wsiąść do SKM-ki, na bilecie miejskim dojechać np. do stacji Warszawa Wawer i dopiero tam przesiąść się na rower. Tak samo jeżeli poczujecie się zmęczeni, do kolejki nie jest daleko. My w jedną stronę dojechaliśmy w całości na rowerze, ale wracaliśmy z Międzylesia już kolejką. W końcu nie chodzi o to, by się zamęczyć, tylko przede wszystkim czerpać z takiego dnia jak najwięcej przyjemności  : )

Warszawa na rowerze

Znacie inne podobne trasy rowerowe w okolicach Warszawy? Jaka jest Wasza ulubiona? Zdjęcia mile widziane! : )

You Might Also Like