lifestyle Warszawa

Warszawski savoir-vivre

26 września 2016

Wrzesień pomału dobiega końca, temperatury coraz niższe, a kurtki coraz grubsze. Na ulicy przybywa pożółkłych liści i studentów – tych starszych i młodszych, którzy po raz pierwszy przyjechali przeżyć tu swoją intelektualną przygodę. Nie jest łatwo odnaleźć się samemu w niemal dwumilionowym mieście. Cztery lata temu byłam dokładnie w tej samej sytuacji. Miasta kompletnie nie znałam, praktycznie wszyscy moi znajomi zaczęli studia w innym mieście, więc szybko musiałam sama nauczyć się, jak się tu funkcjonuje. Dzisiaj zdradzę Ci parę ogromnie ważnych niepisanych zasad, które pomogą Ci się w mieście odnaleźć i znajomość ich nie da poznać, że jesteś tu od wczoraj.

Na schodach ruchomych stój zawsze po prawej stronie. Nie stój sam po lewej stronie, nie stój obok znajomego, stań za nim. Lewa strona to pas szybkiego ruchu. Może Ci się to wydawać dziwne, możesz patrzeć z politowaniem na przeciskających się po lewej ludzi, ale uwierz mi, kiedyś sam za to podziękujesz. W innych miastach tego nie spotkałam, ale uważam, że to świetna niepisana zasada.

„Proszę odsunąć się od krawędzi peronu” – nikt nie chce słuchać tego w kółko czekając na najbliższe metro. Dlatego, korzystając z drugiej linii metra, proszę Cię, nie wychodź co chwilę za oznaczoną linię. Możesz sprawdzić raz, czy to działa, ale błagam, raz wystarczy.

Gdy chcesz wysiąść z autobusu/tramwaju wciśnij guzik przy drzwiach. Ileż to razy widziałam sytuację, gdy ktoś pewnym krokiem podchodził do drzwi, stawał i czekał. Jeżeli ktoś w pobliżu w porę się zorientował i zechciał pomóc, miał szczęście, jednak zazwyczaj autobus rusza po prostu dalej. Wciskaj więc przycisk stopu przed przystankiem na żądanie, wciskaj przycisk otwierania drzwi na Twoim przystanku, jednak…

pod żadnym pozorem nie wciskaj guzika w drzwiach w nowych wagonach metra! Kiedyś przez zamyślenie i mi się to zdarzyło, ale wstydzę się tego czynu do dzisiaj. Dobra, żartuję, możesz wciskać. Nic Ci się nie stanie, gdy go wciśniesz, nie zapłacisz kary za zatrzymanie pociągu, jednak wciskanie nic nie da. Stare wagony przycisków nie mają, w nowych wszystkie drzwi i tak się otworzą. Niektórzy żartobliwie mówią, że to specjalny czujnik na turystów.

Korzystając z taksówki pamiętaj o obowiązywaniu zasady FIFO (first in – first out). Zarówno na postojach taksówek, jak i w newralgicznych miejscach, jak lotnisko, gdzie stewardzi kierują ludzi do samochodu, nie wybiera się dowolnej taksówki, lecz wsiada się do tej pierwszej.

Gdy przestaniesz się gubić przy wyjściu z metra, oznacza, że już wszedłeś na wyższy poziom wtajemniczenia. Jeżeli ktoś wyprowadza mnie z metra, najłatwiej radzę sobie z instrukcją „południowo-wschodnie wyjście i na północ” w przypadku ośmiu wyjść ze stacji. Zdecydowanie lepiej to u mnie działa, niż tabliczki z nazwami ulic. Powiedzmy to sobie wprost, nasza siatka metra nie jest zbyt skomplikowana, więc wystarczy odrobina wyobraźni przestrzennej ; ) Niestety jest parę wyjątkowych stacji, na których za pierwszym razem z dużym prawdopodobieństwem się pogubisz. Ja myślałam, że już nic mnie jakoś szczególnie nie zaskoczy, a zaledwie tydzień temu pogubiłam się na dwupoziomowej Świętokrzyskiej.

Poznaj zwyczajowe nazwy miejsc spotkań używane przez mieszkańców. Zapamiętaj, że Rondo de Gaulle’a to to samo, co „Palma”, na stację Metro Centrum mówi się też „Patelnia”, po drugiej stronie Marszałkowskiej umówisz się pod „Rotundą”, a po przeciwległej stronie Jerozolimskich spotkasz się pod „Cepelią”. Takich miejsc jest wiele, jednak szybko się z nimi oswoisz. A, i pamiętaj, ze zawsze stoisz na skrzyżowaniu Nowego Światu, a nie Nowego Świata ; )

Znacie jeszcze jakieś niepisane zasady funkcjonowania w Warszawie? Czy w innych miastach są podobne, a może zupełnie inne?

You Might Also Like