lifestyle Warszawa

Wiosna w Warszawie – jak się przygotować? + wiosenny planner miejsc do pobrania!

23 marca 2017
wiosna

Dzisiaj, kiedy pierwszy raz od dawna obudziło mnie słońce, wstałam z uśmiechem na twarzy! To nic, że w tym momencie pada deszcz, ważne, że prawdziwa wiosna wisi w powietrzu, a deszcz przecież potrzebny jest roślinom, by lada moment wybuchły zielenią. Tak się pocieszam i udaję, że nie widzę newsów o opadach śniegu gdzieś w Polsce (srsly?!). Właśnie teraz jest idealny moment, żeby do wiosny porządnie się przygotować i nie obudzić się jesienią z przysłowiową ręką w nocniku, że coś chciałam, a nie zdążyłam.

Zadbaj o swój miejski ogródek

Uwielbiam mieć rośliny w domu. Od lat kocham się nimi zajmować, a, jak wiadomo, wiosna to idealny czas na rozsadzanie i przesadzanie. Jeżeli nie jesteś fanem zajmowania się kwiatami, urządź sobie chociaż w kuchni mini ogródek ze swoimi ulubionymi ziołami. Najlepiej sprawdzą się takie kupione na targu (przeżyją dłużej, niż te z marketu). Wystarczy przesadzić je do większej doniczki ze świeżą ziemią, by służyły Ci miesiącami! U mnie będzie to pewnie bazylia i kolendra. Wszystko już czeka, brakuje tylko ziół ; )

Zrób porządek w szafie

Pewnie czytasz to na co drugim blogu, ale zachęcam Cię, by spojrzeć na sprawę nieco inaczej. Ja już przebieram pod stołem nogami z radości na myśl o dłuuugich spacerach! Zimą mi ich nie brakowało, ale te w słońcu to jednak co innego. Upewnij się zatem, że masz w szafie bardzo wygodne buty i ciepłą bluzę, a w razie deszczu kalosze i kurtkę przeciwdeszczową, by pogoda nie stanowiła już więcej żadnego problemu.

Zaplanuj regularne zakupy w hali targowej

Świeże owoce i warzywa są tym, na co czekamy przez ostatnie zimne miesiące. Zorientuj się, gdzie najbliżej znajduje się któraś z hal i idź tam czym prędzej! Może Ci się to wydawać bez sensu, w końcu można sobie przecież poradzić robiąc zakupy w pobliskiej Biedronce. Uwierz mi jednak, że jak wybierzesz się na prawdziwy targ chociaż raz, nie będziesz długo czekać, by wrócić tam znowu. W Warszawie jest ich naprawdę dużo! Ja postanowiłam robić cotygodniowe wycieczki do hali przy Placu Szembeka. Myślę, że może to być idealny początek weekendu w każdy sobotni ranek.

Załóż lub doładuj swoje konto Veturilo

Zastane po zimie kości najlepiej rozruszać na rowerze! Ja niestety nie mam w Warszawie swojego własnego, zresztą póki co nawet nie miałabym go gdzie przechowywać. Na szczęście ktoś wymyślił rower miejski! Jeżeli jeszcze nie masz konta, załóż je koniecznie i przerzuć się z zatłoczonych autobusów na ten przyjemny środek komunikacji. W tym roku przybyło naprawdę dużo stacji, więc prawdopodobnie znajdziesz jedną z nich gdzieś blisko siebie : )

Zrób swoją mapę miejsc, które chcesz tej wiosny zobaczyć

Też tak macie, że budzicie się nagle na przełomie jesieni i zimy z myślą, że przecież tyle miejsc chcieliście zobaczyć, a najbliższa okazja będzie dopiero wiosną? Nie mówię tu tylko o parkach, w których zdecydowanie przyjemniej spaceruje się w słońcu, ale przede wszystkim o różnych imprezach plenerowych lub eventach, jak na przykład targi śniadaniowe, które dostępne są tylko w cieplejsze miesiące. Ja niestety mam tak co roku, ale postanowiłam z tym walczyć! Zapisane plany mają u mnie zdecydowanie większą szansę na spełnienie, dlatego stworzyłam mały plakat, na którym zapisałam już sobie najważniejsze miejsca do odwiedzenia w Warszawie. Tym razem mi nie uciekną!

Pobierz wiosenny planner miejsc!

Jeżeli też masz ten sam problem, śmiało, pobierz planner i zapisz miejsca, które chcesz zobaczyć, eventy, które chcesz odwiedzić, cokolwiek! A potem przypisane im numerki nanieś na mapę – łatwiej będzie Ci je ogarnąć. A może w ten sposób okaże się, że jakaś część miasta została całkowiecie przez Ciebie zapomniana i warto się zainteresować, czy nie dzieje się tam coś ciekawego? : )

Pobierz wiosenny planner miejsc! A4

 

Mam nadzieję, że w Was także wstąpił już wiosenny optymizm : )

Macie już plany, co na pewno musicie zrobić w najbliższych ciepłych miesiącach? 

You Might Also Like

  • Z kwiatami u mnie nie jest najlepiej, ale już nie mogę doczekać się sezonu balkonowego. Zawsze mam na balkonie dużo ziół, kilka razy zdarzyły mi się pomidorki koktajlowe. O dziwo, na parapecie w kuchni przetrwały zimę melisa i szałwia z zeszłego roku. Nie mogę się już doczekać letnich wieczorów w fotelu na balkonie, z lampionami, kotem i książką 🙂

    • Tak Ci zazdroszczę tego balkonu! To będzie jedno z kluczowych kryteriów, jak będę wynajmować następne mieszkanie lub wybierać już swoje 🙂

  • Muszę właśnie ogarnąć, jak działa ta sieć rowerów w Warszawie, bo w majówkę planujemy wypożyczać i duużo jeździć 🙂 Mam nadzieję, że pogoda dopisze.
    A bazylia już na moim parapecie! Trzyma mi się zawsze o wieele dłużej niż np. mięta i nawet jak ją przesuszę, to potrafi zmartwychwstać 😀

  • Eeej! Zajrzałam tu dopiero dzisiaj, bo przegapiłam wpisy (nie dodał mi się Twój blog do bloglovin odpowiednio) i trochę coś podobnego wymyśliłam 😀